Warto przeczytać, polecam!

Grecka mozaika

Grecką mozaikę” czyta się doskonale. Zawiłości historii wspaniale wygładza przemyślana narracja, historie przeplatają się ze sobą równomiernie, tak, że nie sposób się którąś znudzić, kolejne opowieści rzucają coraz więcej światła na przyczyny dokonywanych przez bohaterów wyborów, nie raz całkowicie zaskakując. A to, co zapamiętam na bardzo długo, to ciepłe, nieco wakacyjne, ale przede wszystkim optymistyczne wrażenie, jakie lektura po sobie zostawiła. Na koniec cytat, który zapadł mi szczególnie w pamięć. Cytat, którego treść proponuję przepisywać na receptę każdemu, bez wyjątku. „Nie było jednak sensu rozmyślać, co te antyczne tkaczki uknuły sobie na jej temat. Trzeba było żyć! I to jak najpiękniej i najradośniej!”


Gosia Marcinkowska-Swojak Po przecinku

 

Grecką mozaikę” czyta się doskonale. Zawiłości historii wspaniale wygładza przemyślana narracja, historie przeplatają się ze sobą równomiernie, tak, że nie sposób się którąś znudzić, kolejne opowieści rzucają coraz więcej światła na przyczyny dokonywanych przez bohaterów wyborów, nie raz całkowicie zaskakując. A to, co zapamiętam na bardzo długo, to ciepłe, nieco wakacyjne, ale przede wszystkim optymistyczne wrażenie, jakie lektura po sobie zostawiła. Na koniec cytat, który zapadł mi szczególnie w pamięć. Cytat, którego treść proponuję przepisywać na receptę każdemu, bez wyjątku. „Nie było jednak sensu rozmyślać, co te antyczne tkaczki uknuły sobie na jej temat. Trzeba było żyć! I to jak najpiękniej i najradośniej!”

Małgorzata Tomaszek  dlalejdis.pl

Autorka wielokrotnie pokazała, że prawdziwą siłą jej powieści jest umiejętne wplatanie przeżyć wiarygodnych bohaterów w szersze tło historyczne, w tym przypadku są to dzieje komunistycznej Polski i emigrantów, próbujących ułożyć sobie w niej życie. Przeplatające się równomiernie historie tworzą spójny obraz dramatycznych losów greckiej rodziny, w której każdy wybór niesie za sobą fatalne konsekwencje. Kolejną zaletą powieści są bohaterowie, każda z postaci ma swoją biografię, dopracowaną i przez to wiarygodną, motywacje działań są przedstawione realistycznie, przez co mamy wrażenie obcowania z pełnokrwistymi ludźmi, a nie tworami literackimi.

Niezwykle trafnie dobrany tytuł sugeruje łączenie różnych wątków, odmiennych elementów tworzących spójną całość. Korfu, Bieszczady, Gdańsk i Kraków stają się elementami mozaiki pokazującej, jak dziwnie potrafią się łączyć losy ludzkie, nawet tak pozornie różnych ludzi, jak młoda Polska i grecki biznesmen. Po raz kolejny Cygler udowodniła, że doskonale  tworzy klimatyczne powieści, w których bez problemu porusza się między różnymi płaszczyznami czasowymi. Profesjonalizm autorki przejawia się także w pieczołowicie odwzorowanych realiach, szczególnie widocznych w topografii Krakowa lat siedemdziesiątych. Wielowątkowa opowieść trzyma się w ryzach i nie ma w niej zbędnych elementów.

Agnieszka Lingas-Łoniewska

Portal: Czytajmy polskich autorów